Termin Bodynamic pochodzi z języka angielskiego od gry słów: body – ciało oraz dynamic – dynamika, co razem można przetłumaczyć jako „dynamika ciała”. I tak dokładnie jest w tym nurcie.
W Bodynamic przyjmujemy, że kluczowym elementem kształtującym człowieka jest możliwość pozostawania w godności i w relacji. Jeśli podczas naszego rozwoju i dojrzewania któregoś z tych elementów zabrakło w relacjach z opiekunami i otaczającym światem, znajduje to odzwierciedlenie także w ciele — między innymi w postaci wzorców zwiększonego lub obniżonego napięcia mięśniowego.
W pracy psychoterapeutycznej daje to możliwość docierania do źródeł trudności obecnych w dorosłym życiu. Podczas sesji rozwijamy świadomość ciała, uważność na jego sygnały oraz zdolność do ich odczuwania i rozumienia. Równocześnie pracujemy zarówno poprzez rozmowę, jak i przez ćwiczenia angażujące mięśnie wspierające rozwój określonych kompetencji, takich jak na przykład granice czy pozostawanie przy sobie.
W Bodynamic używamy również narzędzia zwanego Mapą Ciała (Bodymap). Jest to mapa ciała klienta tworzona na podstawie testu palpacyjnego mięśni i ich reakcji na wywierany nacisk. Nie jest ona konieczna w terapii, ale może wnosić dodatkowe rozumienie niektórych trudności i wzorców funkcjonowania klienta.
Oprac. Joanna Zawadzka
Od urodzenia stopniowo zdobywamy umiejętność panowania nad własnym ciałem: uczymy się trzymania głowy, wyciągania rąk po interesujący nas przedmiot, przemieszczania się najpierw na małych dystansach, a później wykonywania coraz bardziej precyzyjnych ruchów. Każdy mięsień i jego fragmenty (aktony) rozwijają się w określonym czasie życia dziecka i młodego człowieka.
W nurcie Bodynamic każdemu mięśniowi przypisana jest precyzyjnie określona funkcja psychologiczna, oparta na trzydziestoletnich badaniach nad rozwojem dziecka oraz procesem psychoterapii osób dorosłych. Daje to bardzo kompleksowe narzędzie do rozpoznawania potencjalnego okresu, w którym ukształtował się określony wzorzec postępowania lub przekonanie. W dalszej pracy pomaga to w szybszym i skuteczniejszym poznaniu, a w razie potrzeby również zmianie danego wzorca zachowania.
W Bodynamic przyjmujemy, że kodowanie mięśni następuje na skutek silnych emocji pojawiających się w okresie rozwoju dziecka. W ich następstwie mięśnie mogą wejść w hiperreaktywność (napięcie) lub hiporeaktywność (wiotkość).
Połączenie pracy psychoterapeutycznej z ciałem i umysłem znacząco przyspiesza proces budowania nowych kompetencji oraz wzorców zachowania. Osoba wychodzi z terapii z prostymi narzędziami do stosowania w codziennym życiu, by na przykład lepiej kontenerować, czyli mieścić w sobie emocje, zamiast impulsywnie je rozładowywać.
Mięśnie mogą być kluczem do treści skrywanych przez umysł i podświadomość. Bóle mięśniowe czy niektóre choroby mogą być podpowiedzią, o jaki obszar życia warto bardziej zadbać albo jakie kompetencje potrzebujemy rozwinąć.
Oprac. Joanna Zawadzka
Mięśnie są powszechnie postrzegane w kategoriach siły, estetycznego wyglądu, sportu, atletyzmu i motoryki. Bodynamic, jako pionierska metoda psychoterapii somatycznej oparta m.in. na psychomotoryce i teoriach rozwojowych, zbadała system mięśniowy z perspektywy kształtowania się nie tylko wzorców ruchowych czysto fizycznie, ale również wzorców psychologicznych.
Mięśnie włączają się stopniowo w rozwoju, równolegle ucząc się nowych ruchów fizycznie, jak i poruszania się (dosłownie i w przenośni) w świecie psychologicznie, integrując kolejne tematy rozwojowe oraz umiejętności emocjonalne, kognitywne i społeczne.
Jako dzieci, ucząc się na przykład interakcji społecznych, różnego rodzaju granic, więzi, regulowania kontaktu, korzystamy przede wszystkim ze swojego ciała: odpychając, przyciągając, kopiąc, przesuwając, skręcając się na różne strony, łapiąc, puszczając, robiąc swobodnie różne grymasy na twarzy, wykonując makro- i mikrodostosowania; coś napinamy, a coś puszczamy. Jako dzieci funkcjonujemy w świecie psychologicznie poprzez ruch. Uczenie się precyzyjnego nazywania tego, co się z nami dzieje, czego chcemy, a co jest dla nas niedobre, przychodzi z czasem i trwa całe nasze życie.
Na przykładzie: ruch sięgania ma nie tylko funkcję motoryczną, ale również psychologiczną — sięgam do świata, opiekuna, do kontaktu; sięgam, bo czegoś potrzebuje, chcę lub dlatego, że coś mnie ciekawi (różne konteksty i tematy rozwojowe). Komunikuję się poprzez ten ruch, nie tylko poprzez głos i zwerbalizowany komunikat, zwłaszcza jeżeli ten poziom nie jest jeszcze dostępny. Inicjując ruch, otwieram możliwość odpowiedzi ze strony świata, a tym samym w moim mięśniu kodują się „zasady” relacyjności mojego subiektywnego świata — zasady panujące w moim środowisku.
Kiedy sięgam, a nikt nie odpowiada na wczesnym etapie rozwoju tego mięśnia, może wykształcić się w nim odpowiedź hipotoniczna (zwiotczenie, „poddanie się”), co — w zależności od głębokości tego kodu — wytwarza we mnie psychologiczne przekonania, reakcje i zachowania, punkt odniesienia w relacyjnej rzeczywistości.
Bodynamic odkrył, że nawet najbardziej wysportowana osoba podnosząca ciężary, poproszona o wyciągnięcie rąk jakby w stronę swojej np. mamy, może mieć hipotoniczne reakcje (zwiotczenie) i nie móc tego zrobić. W kontekście funkcji psychologicznej mięsień jest „nauczony”, że sięganie nie ma sensu lub jest zagrażające dla relacji albo godności. Reakcja mięśnia stanowi więc psychologiczny „mechanizm obronny”.
W Bodynamic pracujemy z danym ruchem w konkretnym emocjonalnym kontekście, żeby otworzyć na nowo możliwości elastycznego reagowania adekwatnego do życia tu i teraz. W dużym skrócie: uczymy osobę i mięsień, że to, iż kiedyś nie było odpowiedzi na sięganie, nie oznacza, że nie mogę sięgać w swoim dorosłym życiu. Wspieramy ten proces wzmacnianiem zasobu tej funkcji z innych okresów rozwojowych, gdzie jest ona bardziej dostępna, oraz rozwojem umiejętności z nią powiązanych, ponieważ żaden mięsień, funkcja psychologiczna ani temat nie jest wyizolowany od relacyjnej całości nas samych oraz naszych życiowych historii i otoczenia, w którym żyjemy.
Oprac. Nieszka Bogusławska
Struktury charakteru to zbiory zachowań, przekonań, sposobów reakcji, wzorów myślowych, które kształtują się na poszczególnych etapach rozwoju dziecka.
Dążąc do nawiązania kontaktu i więzi z bliskimi opiekunami i rówieśnikami, dziecko doświadcza określonych reakcji otoczenia, na podstawie których tworzy tzw. „kodowanie” czyli zapis tego, jakie strategie sprawdzają się w zaspokojeniu potrzeb na danym etapie życia (np. „żeby mama była blisko, muszę naprawdę głośno krzyczeć” albo „nie ma sensu krzyczeć, i tak będę sam”).
Struktura charakteru to zbiory takich kodów/zapisów z poszczególnych etapów życia. Lubię o nich myśleć jak o „mapach świata”, które dziecko tworzy sobie na podstawie określonych doświadczeń. Raz zapisane stają się punktem odniesienia do przyszłych sytuacji, tworząc automatyczne reakcje w życiu dorosłym.
Struktury charakteru są przechowywane w mózgu i ucieleśniają się w ciele – w pamięci somatycznej i określonej reakcji poszczególnych mięśni.
Choć z czasem zapominamy o tym, skąd wzięły się nasze „mapy” i nie pamiętamy konkretnych sytuacji z dzieciństwa, nasze ciało pozostaje pod wpływem wczesnych doświadczeń, więc wychodzimy do świata w sposób, który został uformowany w naszych wczesnych relacjach z rodzicami, bliskimi opiekunami i rówieśnikami.
Oprac. Sylwia Kulesza
W Bodynamic podchodzimy z szacunkiem do każdego mechanizmu obronnego, bo jest to wyrazem mądrości ciała i kreatywności dziecka w tworzeniu strategii przetrwania. Nie ma więc „dobrego” czy „złego” kodowania i nie ma dobrej czy złej struktury charakteru.
Nasze ciało to wspaniały sojusznik, który skrupulatnie zapisuje poszczególne etapy naszej historii, by jak najlepiej wspierać nas w zastanym świecie.
Każda struktura charakteru to tak naprawdę sposób, w jaki poradziliśmy sobie na danym etapie rozwoju z tym, co nas spotykało.
Kiedy poznajemy zbiory naszych kodów i zaprzyjaźniamy się z naszymi strukturami charakteru, odkrywamy, że mogą działać na naszą korzyść, a także zmieniać się, że są plastyczne.
W terapii Bodynamic możemy tworzyć wspierające doświadczenia somatyczne, które będą podstawą do nowych sposobów reagowania i wpłyną na nasze struktury charakteru, sprawiając, że będziemy mogli świadomie z nich korzystać.
Oprac. Sylwia Kulesza
Jednym z 3 elementów, na które zwracamy uwagę w terapii Bodynamic są Struktury Charakteru. Są to zbiory zakodowanych w naszym ciele i psychice doświadczeń, na wszystkich etapach naszego rozwoju. Tworzą one konkretne wzory naszych zachowań, sposobu w jaki myślimy, a wszystko to jest ucieleśnione w mięśniach i widoczne w naszej postawie, wyrazie twarzy, sposobie w jaki siedzimy, stoimy, czy chodzimy.
W każdej fazie rozwoju dziecko aktywuje nowe mięśnie lub ich części, których zaczyna używać coraz bardziej świadomie. Rozwija w ten sposób nowe wzorce ruchu, odpowiednie dla danego wieku. To połączenie funkcji motorycznej i rozwoju psychologicznego sprawia, że systemy kodów zakorzeniają się w ciele. Jesteśmy aktywni w odbieraniu świata zewnętrznego, co uruchamia nasze mięśnie. Bez względu na to, czy jest to aktywne działanie, czy opór, mięśnie są zawsze zaangażowane.
Zadziewa się to, gdy jako dzieci wchodzimy w relację z naszymi opiekunami, a później też i z rówieśnikami.
Każda struktura charakteru dotyczy określonego przedziału czasowego – fazy rozwojowej, od 2 trymestru ciąży aż po okres dojrzewania. Jeśli przytłaczający stres emocjonalny pojawił się na wczesnym etapie danej fazy rozwojowej, tworzy się u dziecka pewien rodzaj psychologicznej i emocjonalnej rezygnacji, która także odzwierciedla się fizycznie w ciele.
Gdy dziecko miało możliwość i wsparcie do rozwijania zasobów emocjonalnych i psychologicznych, a stres emocjonalny pojawił się później w danej fazie rozwojowej, to prowadzi to do "powstrzymywania" zazwyczaj gniewu i tworzenia pewnego rodzaju emocjonalnego pancerza. To także odzwierciedla się w organizacji neurosomatycznej organizmu.
Gdy dorosły człowiek przychodzi na terapię z bagażem swoich doświadczeń obserwacja ciała w terapii Bodynamic pozwala zobaczyć, w których strukturach obecne są zaburzenia, a które są pełne zasobów.
Wówczas w pracy terapeutycznej, gdy chcemy zmienić wzorce, czy kodowania, które nam nie służą, włączamy ciało i mięśnie, aby zmiana utrwaliła się i zintegrowała zarówno w umyśle, jak i w ciele. Uczymy się także, poprzez angażowanie ciała, świadomie korzystać z naszych zasobów.
Oprac. Agnieszka Kowalcze
Ego w Bodynamic to, ujmując rzecz najprościej, nasze ja. Nie jest to więc, jak w potocznym rozumieniu, coś złego, a coś co ma każdy z nas i co pozwala nam być w świecie.
W psychoterapii dążymy do wzmocnienia ego, czyli wzmocnienia poczucia siebie, swoich potrzeb, pragnień, impulsów oraz pełniejszej autentycznej obecności w relacjach.
Funkcje ego to zestawy umiejętności psychofiznycznych, głęboko zakodowanych w naszym ego, związanych z tematami życia człowieka, które towarzyszą nam od samego początku i przez całe życie.
Zależnie od etapu życia, te funkcje ego mogą przejawiać się na różny sposób. Np. "mówienie nie", które jest jednym z elementów stawiania granic, w przypadku niemowlaka może polegać na odwróceniu wzroku czy wypluciu pokarmu, którego już nie potrzebuje.
W przypadku starszego dziecka może to być już tupnięcie nogą czy odepchnięcie rękami rodzica zakładającego nam niewygodny sweter, czy dentysty, który chce borować zęba.
Zależnie od tego jak dorośli w otoczeniu odpowiadają na takie nasze reakcje, które są umiejętnościami związanymi z zadbaniem o swoje potrzeby, impulsy i pragnienia, mięśnie, które za nie odpowiadają stają się albo nadaktywne, albo zbyt wiotkie. W tym samym czasie kodowanie odbywa się także na poziomie psychicznym, odnośnie tego czy mam prawo do odmowy bez lęku, że stracę w związku z tym dobry kontakt z drugą osobą i jak mogę to zrobić, by zachować poczucie siebie.
Niektóre osoby mogą mieć więc tendencję do tego, by nigdy nie odmawiać w obawie przed utratą relacji, a inne natomiast do zbyt szybkiego i sztywnego odmawiania w obawie przed utratą siebie. Praca z mięśniami odpowiedzialnymi za te umiejętności zmienia kodowanie zarówno na poziomie fizycznym, jak i psychicznym, dając nowe możliwości bycia w świecie.
W Bodynamic wyróżniamy 11 funkcji ego m.in. związanych z odczuwaniem swojego centrum, granic, pozycjonowaniem się w świecie, umiejętnościami interpersonalnymi, a każda z tych funkcji obejmuje conajmniej kilka umiejętności, których rozwinięcie może prowadzić do pełniejszego życia w zgodzie ze sobą i większym połączeniu z innymi i ze światem.
Oprac. Hanna Strzałkowska
Poczucie własnego centrum może się wydawać dosyć abstrakcyjną koncepcją, choć jest ona „stara jak świat”. Pojawia się przy różnych formach pracy z ciałem od medytacji, jogi po taniec lub gdy np. pracujemy nad poprawą równowagi.
Centrowanie odnosi się do bycia w kontakcie ze sobą, swoimi potrzebami w poczuciu wewnętrznego bezpieczeństwa, a dzięki temu do bycia też bardziej obecną/obecnym w kontaktach z innymi ludźmi. Czasami centrum określane jest też jako nasz wewnętrzny dom.
Centrowanie jest funkcją dynamiczną, co oznacza, że gdy jesteśmy poddenerwowani czy wytrąceni z równowagi przez jakąś trudną sytuację życiową i tracimy kontakt z centrum, zawsze możemy to połączenie w sobie przywrócić.
Na poziomie ciała, nie ma konkretnej fizycznej struktury, która stanowiłaby nasze centrum. Zwykle jest ono opisywane jako miejsce ok. 2 cm pod pępkiem, z przodu kręgosłupa, gdzie znajduje fizyczny środek ciężkości naszego ciała. Nauczenie się wyczuwania tego obszaru w ciele poprzez mięśnie np. dna miednicy, mięśnie pośladkowe czy mięsień biodrowo-lędźwiowy jest bardzo przydatne.
Własny dotyk może pomóc w nawiązaniu kontaktu ze środkiem ciężkości, gdy np. położymy rękę na brzuchu i skierujemy na nią naszą uwagę. A potem możemy znaleźć nasz własny sposób na jego opisanie i odczuwanie.
Jeśli jestem w kontakcie ze swoim centrum, jestem w pełni w kontakcie ze sobą i w kontakcie z drugą osobą, a to tworzy flow.
Oprac. Agnieszka Kowalcze
Ugruntowanie to termin, który często pojawia się zarówno w kontekście psychoterapii somatycznych, jak i szeroko rozumianej pracy z ciałem, rozwoju osobistego, ezoteryki i duchowości. Synonimem może być również uziemienie. Co to więc znaczy być ugruntowanym/uziemionym?
W Bodynamic powiedzielibyśmy, że ugruntowanie jest jedną z podstawowych funkcji ego każdego człowieka. Co ciekawe, my w samej nazwie używamy zwrotu ,,ugruntowanie i testowanie rzeczywistości.” Ten drugi człon od razu kieruje nas na ważny aspekt tego, co to właściwie znaczy być ugruntowanym.
Somatycznie z ugruntowaniem będą oczywiście związane nasze stopy oraz mięśnie łydek i piszczeli. To jak stoimy czy siedzimy może mieć wpływ na naszą możliwość ugruntowania się. Istotnym jest jednak, że to nie koniec - w zdolności do ugruntowywania się biorą udział m.in. mięsień prostownik grzbietu, mięśnie szyi oraz struktury na czubku naszej głowy.
Gdybyśmy jeszcze chcieli lepiej zrozumieć uziemienie należy wymienić trzy podfunkcje:
-umiejętność zakorzenienia, trwania przy swoim i czucia wsparcia
-doświadczanie i ugruntowanie rzeczywistości pozazmysłowej (intuicja, doświadczenia w odmiennych stanach świadomości, przeczucia itd.)
-relacja między fantazjami i iluzjami a rzeczywistością taką, jaka ona jest.
W każdej pracy psychoterapeutycznej umiejętność ugruntowania terapeuty i klienta będzie bardzo ważna. No bo jak pracować nad zmianą, kiedy nie potrafię zakorzenić się w teraźniejszości? Jak dokonywać wyborów, gdy nie jestem w stanie rozróżnić iluzji i fantazji od rzeczywistości? W terapii Bodynamic proponujemy również somatyczny aspekt eksploracji tego tematu, jednak ugruntowanie nigdy nie redukuje się jedynie do pracy z ciałem.
Być ugruntowanym znaczy więc potrafić zakorzenić się w rzeczywistości i połączyć ze wsparciem, które z tego wynika. To potrafić odróżniać fantazje od rzeczywistości poprzez bycie tu i teraz. Na poziomie Ego Ciała może nas w tym wspomagać odczuwanie grawitacji oraz stóp, kręgosłupa, czubka głowy i fizycznej linii między tymi strukturami. Pamiętajmy, że nie wystarczy samo chodzenie boso po trawie- pomocnym może być integracja typu:
-czy czuje większe zakorzenienie i wsparcie? Co to dla mnie oznacza?
-co to zmienia w moim byciu tutaj w tym świecie?
-czy to, co robię sprawia, że łatwiej mi w tym momencie odróżnić własne fantazje od rzeczywistości?
Oprac. Mateusz Jankowski
Granice to umiejętność doświadczania i rozróżniania tego, co jest mną, a co nie jest mną. Potocznie czasem uważa się, że granice polegają na mówieniu nie, czy stawianiu na swoim. Są to oczywiście elementy związane z granicami, natomiast granice to dużo szerszy koncept. Służą one jako podstawa, by pozostawać w kontakcie z tym co własne (własnymi emocjami, wartościami, potrzebami, impulsami, pragnieniami) niezależnie od tego, czego doświadcza, potrzebuje czy chce inna osoba.
Zdrowe granice obejmują świadomość tego co moje, umiejętność zakomunikowania tego, jeśli taka będzie decyzja, a także regulowania bliskości i dystansu w relacji w różnych momentach i sytuacjach. W podejściu Bodynamic zakładamy, że rozwijanie elastycznych granic oraz umiejętności ich zmiękczania oraz usztywniania zależnie od kontekstu jest jedną z najważniejszych funkcji ego, które umożliwiają tworzenie satysfakcjonującego połączenia z innymi ludźmi.
Posiadanie klarownych granic paradoksalnie zbliża nas do innych poprzez bardziej autentyczne pokazywanie siebie i bardziej prawdziwe widzenie drugiej osoby w jej odrębności. Odpowiedzialność za ustanowienie i utrzymanie własnych granic leży po stronie każdej z osób.
Umiejętność ustanawiania granic jest wg podejścia Bodynamic powiązana zarówno z ciałem, jak i psychiką, i obejmuje różne aspekty rozwijające się kolejno w procesie rozwoju: granice fizyczne, granice przestrzeni osobistej (energetyczne), granice terytorialne, granice społeczne, tworzenie przestrzeni dla siebie w relacjach.
Na poziomie ciała ta funkcja ego związana jest ze skórą, więzadłem wokół pępka, mięśniami z grupy czworogłowego uda oraz mięśniem naramiennym. Praca wokół tych struktur fizycznych może zmienić kodowanie i poprawić zdolność odczuwania i ustanawianie granic w życiu codziennym.
Oprac. Hanna Strzałkowska
Nikt z nas nie jest samotną wyspą. Jesteśmy ze sobą połączeni i zależymy od siebie nawzajem. Wzajemny kontakt jest tym, co napędza nas jako ludzi i pozwala nam rozwijać nasz pełny potencjał poprzez kontakt z innymi istotami. Dziecko pozbawione kontaktu albo wychowywane przez np. wilki nie stanie się ludzką istotą i nie osiągnie swoich możliwości. Dążenie do kontaktu jest naszym podstawowym napędem naszego rozwoju. Jest w nas wpisany. Rezygnacja z dążenia do kontaktu to jak rezygnacja z ważnej, integralnej części siebie.
Drugą podobnie ważną integralną potrzebą nas jako ludzi jest zachowanie osobistej godności.
Idealna sytuacja to taka, kiedy jestem w kontakcie z innymi, czując swoją godność osobistą.
W rzeczywistości jednak taka sytuacja nie zawsze jest możliwa. Od początku naszego istnienia, na każdym etapie rozwoju dokonujemy wyboru między kontaktem z drugą osobą, a zachowaniem własnego poczucia godności, np. muszę przyznać mamie rację, nawet jak się z nią nie zgadzam albo: muszę przyjmować pokarm z pępowiny, nawet jak jest toksyczny albo muszę poddać swoje granice, żeby rodzic nie ukarał mnie za brak posłuszeństwa. Wszystkie „problemy” i trudności życiowe można by sprowadzić do tego tańca: na ile musiałam zrezygnować z kontaktu, żeby zachować swoją godność, a na ile zrezygnowałam ze swojej godności osobistej, z czegoś ważnego dla mnie, by pozostać w kontakcie?
Jako dzieci jesteśmy w pełni zależni od naszych rodziców. To, co zagraża relacji z rodzicem staje się tym, co zagraża… życiu. To dlatego jako dzieci zrobimy wszystko, by tę relację zachować, nawet kosztem rezygnacji ze swojej godności osobistej, która w zależności od etapu rozwojowego może dotykać innych aspektów: np. uczucie prawa do istnienia, prawa do posiadania i wyrażania potrzeb, prawa do odrębności, prawa do wyrażania swojej mocy i swoich opinii, nawet jeśli różnią się od opinii rodziców.
Na każdym etapie rozwojowych wybieramy to, co jest dla nas najlepsze w zastanych, doświadczanych warunkach rozwoju i to, co pozwoli nam utrzymać najlepszą dla nas równowagę między godnością osobistą a kontaktem.
Nie ma dobrych czy złych wyborów – jednak wszystkie one czynią z nas niepowtarzalną istotę ludzką. I te wybory, to równoważenie zawsze w jakiś określony sposób odczuwamy i objawiamy: na poziomie ciała, emocji, myśli i przekonań. To właśnie ta delikatna równowaga między potrzebą bliskości/kontaktu z innymi, a zachowaniem godności osobistej kształtuje nas od najwcześniejszych chwil życia.
Wszystkie te wybory są zapisane w naszym ciele. Np. jeśli dziecko w wieku 2 lat widzi przerażenie w oczach matki za każdym razem, kiedy się od niej oddala, może zrezygnować z potrzeby eksplorowania otoczenia na rzecz „zadbania” o matkę i relację z nią. W jego ciele powstaje zapis – kodowanie, które mówi „dla dobra relacji zrezygnuję ze swojej autonomii”. O ile to „korzystny” wybór przy matce, to w przyszłości może okazać się, że w dorosłym życiu bardziej lub mniej świadomie rezygnujemy z siebie w kontaktach z innymi. Funkcjonujemy według zapisanych wiele lat temu w naszym ciele matryc, choć okoliczności naszego życia mogły się diametralnie zmienić.
Bodynamic rozpoznaje te „zapisane w nas zestawy wyborów”, jakich dokonaliśmy w kolejnych etapach naszego rozwoju, jako struktury charakteru.
Możemy je odkrywać, rozpoznawać i wpływać na nie poprzez pracę z funkcjami ego i odzyskiwanie świadomości ciała. Praktyk Bodynamic może pomóc Ci rozpoznać swoje kody i zaproponować praktyki, które ucieleśnią te jakości, których mogło Ci zabraknąć w dzieciństwie. Odzyskiwanie świadomego kontaktu z ciałem poszerza zakres możliwych zachowań i wyborów, dzięki czemu krok po kroku wychodzimy ze schematycznych reakcji (kodów zamkniętych) do bardziej elastycznych, świadomych i zgodnych z nami zachowań.
Oprac. Sylwia Kulesza.
Gdy zbudujemy świadomość ciała, to mamy podstawę, na której możemy działać – bo nauczyliśmy się odczuwać siebie, poprzez ciało, w różnych sytuacjach życiowych. Wszystko to łączy przekonanie, że naszą ludzką siłą napędową jest pragnienie bycia połączonym z innymi ludźmi i z większą całością, która nas otacza. Lisbeth Marcher, twórczyni metody, nazywała to dążeniem do wzajemnego połączenia i uważała, że kluczową rolę w tym połączeniu odgrywa ciało. W Bodynamic wzajemne połączenie to nasza zdolność do doświadczania siebie w relacji z innymi.
W terapii Bodynamic, w pewnym sensie szukamy luk w świadomości ciała i z tego możemy wywnioskować, gdzie pojawiła się przerwa w wzajemnym połączeniu, najczęściej w relacji z rodzicem, opiekunem czy rówieśnikami. Następnie patrzymy, jak to się przejawia w obecnym życiu osoby, w jej strukturze charakteru, ciele, a także w historii życia. Potem pomagamy takiej osobie przepracować emocje, które utknęły w tamtej sytuacji i pozostały nierozwiązane. A wszystko to odbywa się w oparciu o dostępne w ciele zasoby osoby, a później także o zbudowanie nowych zasobów, które pomogą osobie w terapii zbudować impuls, którego brakowało lub został zablokowany w tamtym czasie, kiedy została przerwana wzajemna więź i nie została ona prawidłowo, z punktu odczuć dziecka odbudowana. W Bodynamic nie wystarczy pracować z niedokończonymi emocjami, potrzebne jest także odnalezienie i aktywowanie zasobów, z których dziecko musiało zrezygnować, aby „wytrzymać” ból danej sytuacji. W metodzie Bodynamic robimy to poprzez poznanie ruchów z różnych etapów rozwojowych oraz konkretnych mięśni używanych na danym etapie i ich aktywację poprzez różne ćwiczenia podczas sesji.
Oprac. Agnieszka Kowalcze.
W Bodynamic funkcja ego Łączenie (Connectedness) odnosi się do naszej zdolności do bycia w relacji i utrzymywania relacji: z samym sobą, z innymi ludźmi i ze światem. Temat Łączenia można opisywać z dwóch różnych porządków, które łatwo ze sobą pomylić.
Pierwszy z nich dotyczy opisu działania tej funkcji ego i tego, przez jakie obszary ona pracuje. W tym ujęciu mówi się o trzech głównych podfunkcjach Łączenia (subfunctions of Connectedness): tworzeniu więzi (bonding), kontakcie serca (heart contact/opening) oraz wspieraniu i samowspieraniu (support/self-support). Są to trzy różne obszary procesu łączenia. Tworzenie więzi odnosi się do budowania zakotwiczenia relacyjnego i zdolności bycia powiązanym. Kontaktowanie sercem wiąże się z otwieraniem serca na kontakt oraz z dawaniem i przyjmowaniem kontaktu z poziomu serca. Wspieranie i samowspieranie dotyczy zdolności do przyjmowania wsparcia, odczuwania oparcia i rozwijania własnej zdolności wspierania siebie. Taki sposób ujęcia pomaga zobaczyć Łączenie jako proces, który coś robi i do czegoś prowadzi, a nie tylko jako ogólną nazwę relacyjnej bliskości.
Drugi porządek również dotyczy funkcji ego Łączenie, ale nie opisuje jej działania, tylko możliwe wyniki tego działania. Opisuje więc to, jakie jakości relacyjne mogą się dzięki tej funkcji wytwarzać. W tym sensie można wyróżnić takie jakości jak związanie (bonding), przywiązanie (attachment), połączenie (connection / connectedness), kontakt (contact) czy wzajemne połączenie (mutual connection). Nie opisują one już tego, przez jakie obszary funkcja ego Łączenie pracuje, lecz to, jakiej jakości relacja może się dzięki tej funkcji wytwarzać. W tym ujęciu szczególnie ważne staje się rozróżnienie między przywiązaniem, kontaktem i połączeniem. Można też mówić o wzajemnym połączeniu (mutual connection), czyli takiej relacji, w której połączenie jest obecne po obu stronach. W szerszym ujęciu Bodynamic dotyka również tematu wzajemności (mutuality), ale nie jest to już poziom funkcji ego. Odnosi się on raczej do szerszej przestrzeni współzależności i współistnienia, wykraczającej poza samo ego i poza relację dwóch odrębnych osób.
Takie rozróżnienie pomaga uporządkować temat. Gdy mówimy o funkcji ego Łączenie (Connectedness), warto pytać: przez jaki obszar ta funkcja pracuje? Gdy mówimy o związaniu, przywiązaniu, połączeniu czy wzajemnym połączeniu, pytamy raczej: jakiej jakości relacja właśnie się tworzy? Dzięki temu łatwiej zrozumieć, że nie wszystko, co pojawia się wokół tematu łączenia, należy do jednego poziomu opisu.
W tym sensie funkcja ego Łączenie (Connectedness) nie jest tożsama z samym Połączeniem (Connection). Połączenie jest jedną z możliwych jakości relacji, natomiast Łączenie jest szerszą funkcją, która obejmuje procesy umożliwiające powstawanie i utrzymywanie różnych form relacyjnego bycia. To właśnie dlatego temat Łączenia w Bodynamic jest tak szeroki: dotyczy zarówno tego, jak budujemy więź, kontakt i wsparcie, jak i tego, jakiej jakości relacja z tego ostatecznie powstaje i od czego ta jakość zależy.
Oprac. Anaria Wilsz
W Bodynamic słowo „Połączenie” nie oznacza po prostu kontaktu, bliskości czy bycia z kimś w relacji. To szczególna jakość relacji, w której możemy pozostawać z drugą osobą bez utraty kontaktu z samym sobą i być razem również wtedy, gdy różnimy się od siebie.
W takim rozumieniu Połączenie nie polega na zlewaniu się z drugą osobą ani na tym, że jej stan automatycznie staje się naszym stanem. Nie chodzi też o zgodność, podobieństwo czy brak napięcia między nami. Przeciwnie, Połączenie zakłada, że mogę pozostać sobą, Ty możesz pozostać sobą, a relacja między nami nie musi się załamywać tylko dlatego, że przeżywamy, myślimy lub reagujemy inaczej.
Żeby takie Połączenie było możliwe, potrzebujemy czegoś więcej niż samej chęci bycia blisko. W Bodynamic jego warunkiem są między innymi granice, centrum i kontakt z rzeczywistością. Dzięki nim możemy być naprawdę obecni, z zachowaniem własnej godności i zdolnością do bycia razem także tam, gdzie pojawia się różnica.
Z tego powodu Połączenie nie jest tym samym co przywiązanie. W przywiązaniu łatwo tracimy siebie: cudzy stan zaczyna nami rządzić, różnica budzi lęk, a bezpieczeństwo próbujemy budować przez zgodność, podobieństwo albo wzajemne dostrajanie się kosztem własnego centrum. W Połączeniu jest inaczej. Druga osoba może przeżywać coś zupełnie innego niż my, a mimo to relacja nie musi się rozpadać. Mogę być z Tobą w Twoim smutku, złości czy lęku, nie tracąc przy tym kontaktu z własnym doświadczeniem.
Żeby taka jakość relacji była możliwa, potrzebne jest wcześniejsze doświadczenie separacji. Może to brzmieć paradoksalnie, ale bez doświadczenia odrębności nie ma prawdziwego Połączenia. Jeśli nie mam poczucia, gdzie kończę się ja, a zaczyna druga osoba, bardzo łatwo wchodzę nie w relację, ale w zlanie, zależność albo przymus dostosowania się. Separacja nie jest więc przeciwieństwem Połączenia, lecz jednym z jego warunków. To dzięki niej mogę być z kimś, nie tracąc siebie.
Połączenie nie wymaga więc podobieństwa. Nie opiera się na tym, że druga osoba czuje to samo co my, myśli tak samo jak my albo potwierdza nasz sposób widzenia świata. Przeciwnie, właśnie tam, gdzie pojawia się różnica, najlepiej widać, czy jesteśmy zdolni pozostać w relacji bez wycofywania się z siebie, bez zrywania kontaktu i bez prób dostosowania drugiej osoby do własnego poczucia bezpieczeństwa. W tym sensie Połączenie jest nie tylko doświadczeniem bliskości, ale także zdolnością do pozostawania w żywej relacji wobec odrębności.
Z perspektywy Bodynamic Połączenie jest naturalną ludzką zdolnością, ale w realiach społecznych, w jakich najczęściej żyjemy, rzadko po prostu „wydarza się” między ludźmi samo z siebie. Znane nam wzorce relacyjne i społeczne częściej wzmacniają jedną z dwóch polaryzacji: albo przywiązanie, dostosowanie i utratę siebie, albo odcięcie, izolację i pozorną samowystarczalność. Połączenie nie polega ani na zlewaniu się z drugim człowiekiem, ani na wycofaniu się z relacji. Wymaga zdolności pozostawania sobą w obecności drugiej osoby i pozostawania z drugą osobą bez opuszczania siebie. Dlatego często potrzebuje świadomego rozwijania: poprzez wzmacnianie granic, centrum, kontaktu z rzeczywistością i zdolności do bycia przy własnym doświadczeniu.
Oprac. Anaria Wilsz
W potocznym myśleniu separacja bywa rozumiana jako oddalenie, zerwanie więzi albo utrata bliskości. W Bodynamic jej znaczenie jest inne. Separacja nie stoi w opozycji do połączenia, ale tworzy warunki, w których połączenie może w ogóle stać się możliwe.
W Bodynamic połączenie zaczyna się od doświadczenia własnej odrębności. Dopóki nie mam poczucia, że jestem osobną osobą - z własnymi granicami, własnym centrum i własnym wewnętrznym doświadczeniem - dopóty nie mogę naprawdę się połączyć. Mogę wchodzić w kontakt, mogę szukać bliskości, mogę się dostrajać, przywiązywać albo zlewać z kimś, ale to nie jest połączenie w rozumieniu Bodynamic.
Separacja oznacza tutaj zdolność do przeżywania siebie jako odrębnego „ja”. Nie chodzi w niej o odcięcie, wycofanie ani rezygnację z relacji, ale o rozpoznanie, gdzie kończę się ja, a gdzie zaczyna druga osoba. Dopiero wtedy może pojawić się relacja, w której nie tracę siebie i nie potrzebuję porzucać własnej godności po to, by pozostać blisko.
W rozwojowym sensie nie chodzi o to, że przywiązanie jest czymś niewłaściwym. Przeciwnie, jest ono naturalnym etapem kształtowania się umiejętności bycia w relacji. Jednak jeśli nie dochodzi do dalszego rozwoju w kierunku separacji, nie otwiera się przestrzeń dla połączenia. Wtedy sposób bycia z drugim człowiekiem nadal organizuje się wokół zależności, dostosowania, zlania albo lęku przed różnicą, zamiast opierać się na obecności dwóch odrębnych osób.
Separacja dotyczy nie tylko odróżnienia siebie od drugiej osoby. Dotyczy również prawa do bycia u siebie. Dla wielu ludzi nie jest to wcale oczywiste doświadczenie. Odrębność może uruchamiać lęk, pustkę albo poczucie, że żeby mieć prawo istnieć, trzeba najpierw być potrzebnym, użytecznym albo dostosowanym. W tym sensie separacja nie oznacza jedynie oddzielenia, ale także zgodę na to, że mogę być tutaj - w sobie - jako osobna istota ludzka. To ja mieszkam w sobie. To jest mój dom.
Bycie samemu oznacza możliwość pozostawania ze sobą, we własnych granicach, własnym centrum i własnej obecności. Samotność pojawia się częściej tam, gdzie odrębność przeżywana jest jako utrata więzi, opuszczenie albo zagrożenie. Separacja może więc budzić lęk, ale nie jest tym samym co odcięcie od ludzi. Przeciwnie, tworzy podstawę do takiej relacji, w której nie muszę rezygnować z siebie, żeby pozostać blisko.
Sama separacja nie daje jeszcze poczucia oparcia, jeśli nie towarzyszą jej granice i kontakt z własnym centrum. Granice pomagają odróżnić siebie od drugiej osoby i poczuć własną przestrzeń. Centrum daje natomiast poczucie wypełnienia od środka, obecności i wewnętrznej substancji. Bez tego oddzielenie może być przeżywane bardziej jako pustka, zagubienie albo unoszenie się bez oparcia niż jako odrębność. Dlatego w Bodynamic separacja nie opiera się wyłącznie na granicach. Potrzebuje także centrum, żeby można było doświadczać siebie jako osoby oddzielonej, nie tracąc przy tym wewnętrznego oparcia.
To właśnie tutaj wiele osób doświadcza wewnętrznego paradoksu. Z jednej strony chcemy relacji, bliskości i wzajemności. Z drugiej - odrębność może uruchamiać lęk, tęsknotę albo przymus szukania bezpieczeństwa przez dostosowanie się do drugiej osoby. Jeśli jednak nie uczymy się pozostawać sobą we własnej odrębności, nie rozwija się w nas przestrzeń, z której połączenie może naprawdę wyrosnąć.
Z perspektywy Bodynamic separacja nie oddala więc od połączenia, ale otwiera do niego drogę. Bez niej relacja łatwo staje się sposobem zabezpieczania własnego istnienia przez drugą osobę. Dzięki separacji połączenie może stawać się ruchem wychodzącym z większego osadzenia w sobie, z miejsca, w którym jestem z tobą dlatego, że cię chcę, a nie dlatego, że cię potrzebuję.
Oprac. Anaria Wilsz